I miłości, i szacunku…

„Wesołych Świąt”, „Wesołych Świąt”

Słyszymy w ostatnich dniach od wszystkich naokoło.

Czego sobie życzymy?

Zdrowia- bo zdrowie najważniejsze. Wiadomo. Bez tego ani rusz.

Szczęścia- bo jak to  już ktoś powiedział, pasażerowie Titanica zdrowie mieli tylko im szczęścia zabrakło.

Pieniędzy- jakoś nie lubię jak ktoś mi tego życzy. Nie uważam żeby były wyznacznikiem szczęścia.

Czego ja chciałabym życzyć moim bliskim?

Zdrowia, szczęścia i szacunku.

Szacunku do siebie nawzajem. Dlaczego? Bo tego jest jakby coraz mniej w dzisiejszych czasach.

Szanujmy czas nasz i drugiego człowieka. Nie organizujmy g drugiej osobie jeśli nie ma na to ochoty i szanujmy prawo do spędzania tego czasu tak jak ta osoba chce. Jeśli ktoś poświęca czas tylko Tobie to może odłóż na chwilę telefon i skup się na rozmówcy.

Szanujmy pracę drugiej osoby. Naprawdę to co wiele razy przychodzi nam z łatwością dla drugiej osoby łatwe nie jest. To co kogoś kosztowało wiele wysiłku dla nas jest niezauważalne. Naprawdę miło to czasami docenić, a nie dodatkowo wyśmiewać.

Szanujmy nasze prawo do wiary. Bóg, w którego ja wierzę, dał nam wolną wolę. Każdy z nas ma prawo wyboru, czy wyznaje tą religię czy inną, czy wierzy w Boga czy też nie. Żyjmy i dajmy żyć innym. Bez narzucania sobie nawzajem naszego sposobu na życie.

Szanujmy to, że ktoś może praktykować inny sposób wychowywania dzieci. Jest inny niż Twój? Nie krytykuj. Swoje dzieci wychowuj tak jak Ty uważasz, że jest dla nich najlepiej. Nikt z nas rodziców nie ma pewności, że wychowuje swoje dziecko dobrze. Dowiadujemy się tego jak już dziecko jest dorosłe, a wtedy niestety jest już za późno na poprawki.

I miłości- bo, jak to powiedział mi kiedyś ktoś bardzo mądry „kiedy będzie miłość będzie wszystko.”

Życzę, aby te święta, tak radosne przyniosły wiele wiary i nadziei na dobre jutro.

Dodaj komentarz